Tajemnica Ra Taure - część 1
Drzewa uginały się majestatycznie pod wpływem wiatru. Ich wydające się sięgać chmur korony szumiały cicho. Smugi światła prześwitywały przez liście, kładąc się jasnymi plamami na mchu i kamieniach. Pośród drzew stał człowiek, wsłuchując się w harmonię lasu zwanego Wielkim Lasem. Wydawało mu się, że spomiędzy odgłosów lasu zdołał wychwycić dźwięki harf i lutni. Po chwili zastanowienia człowiek zwrócił się w stronę, z której dochodziła muzyka.Las stawał się coraz gęstszy. Mech porastał tu nie tylko podłoże, ale również pnie starych, fantazyjnie powykręcanych drzew. Wkrótce człowiek musiał pochylać się i roztrącać gałęzie. Teraz był już pewny. Muzyka wzywała go. Szedł dalej, zahipnotyzowany jej magicznym brzmieniem. Nagle człowiek zatrzymał się gwałtownie. Skały urywały się tutaj, tworząc bezkresną przepaść. Jej pionowa ściana była wysoka na ponad kilometr. Ale nie to przyciągnęło jego uwagę. Oto przed jego oczyma odgrywało się coś, co wykraczało poza ludzką wyobraźnię. Strzeliste, wysokie budowle lśniły dziwnym blaskiem. Urzekające piękno miasta w dolinie było trudne do opisania. Smukłe, sięgające nieba wieże o niesamowitych kształtach wyglądały jak ze szkła lub porcelany. W dole, z tej odległości malutkie jak mróweczki, tańczyły postacie ubrane w zwiewne szaty. Cały ten krajobraz, mimo, że tak niezwykły, pasował do lasu jakby był z nim w jakiś sposób połączony.
Nagle muzyka ucichła. Człowiek ocknął się. Nie wiedział, jak tutaj dotarł, ale miał pewność, że żaden z ludzi nigdy nie zapuścił się tak głęboko w Wielki Las. To, co widział wydało mu się teraz całkowicie nierealne. Odwrócił się i zniknął pomiędzy drzewami, próbując znaleźć drogę powrotną.
__________________________________________________________________________________
Mam nadzieję, że moja nowa historia zaczyna się ciekawie. Wkrótce dodam na bloga jej dalsze części. Meneg suilaid. Do zobaczenia.
Fajne ^^ Tylko czemu takie krótkie? Czekam na następny rozdział :)
OdpowiedzUsuń